W pierwszy weekend lipca 2009 nad zalewem wodnym w Czarnej Białostockiej już po raz piąty odbył się Międzynarodowy Festiwal "Kresowa Przyśpiewka Frywolna".
Nie zabrakło zespołów z regionu i kraju, ale także z Białorusi i Litwy.
- Wszystko zaczęło się od konkursu powiatowego w Czarnej Wsi Kościelnej organizowanego wspólnie przez Wiejski Dom Kultury i Starostwo Powiatowe.
Idea przyjęła się, a my jako gmina pociągnęliśmy temat dalej - przypominał początki festiwalu Tadeusz Matejko, Burmistrz Czarnej Białostockiej.
Festiwal wpisał się w kalendarz imprez cyklicznych, który od kilku lat cieszy się ogromną popularnością nie tylko wśród uczestników, ale również wśród widzów.
Fakt, iż na festiwalu spotkać można było całe rodziny świadczy o tym, że Kresowa Przyśpiewka Frywolna zyskuje na terenie naszej gminy coraz większą popularność, a widzowie oprócz możliwości podziwiania pięknych śpiewów, mogli również miło i rodzinnie spędzić czas.
Tak jak w poprzednich edycjach festiwalu organizatorami byli: Dom Kultury i Urząd Miejski w Czarnej Białostockiej.
Funkcję dyrektora artystycznego pełniła Irena Staniszczak, a koordynatora - Grzegorz Bogdanowicz. Imprezę poprowadził Andrzej Beja - Zaborski, białostocki aktor, znany publiczności z dowcipnego stylu. Było frywolnie, swojsko i skocznie. Nie zabrakło tematów o miłości, zalotach, ale także tych związanych z życiem codziennym.
>- Lubimy taki rodzaj muzyki i dobrze się bawimy. Dodatkowego atutem tego miejsca jest położenie wśród lasów Puszczy Knyszyńskiej - wyjaśniła pani Elżbieta turystka z Ostrowi Mazowieckiej.
Obok pieśni tradycyjnych, ludowych, prezentowano także brzmienia współczesne - biesiadne, weselne, te bardziej i mniej znane.
Z roku na rok festiwal cieszy się coraz większym zainteresowaniem zespołów, jak i samej publiczności, której trzon oprócz mieszkańców naszej gminy stanowią Białostoczanie.
- Sezon letni, czas relaksu i odprężenia sprzyja frywolnej tematyce imprezy - wyjaśniała Irena Staniszczak. W tym roku organizatorzy zmienili nieco formułę festiwalu. - Postanowiliśmy nie tylko dać możliwość zaprezentowania się grupom, które jeszcze u nas nie były, ale także wydłużyć czas ich występu - poinformowała kierownik festiwalu. I tak na scenie zaprezentowały się m.in. znane już czarnomiejskiej publiczności z oryginalnego repertuaru "Rybcie znad Biebrzy". Zza wschodniej granicy wystąpiły zespoły folklorystyczne z Białorusi - "Matczyna Piosenka" z Taniewicz i chór "Polonez" z Mińska, oraz kapela "Majowe Kwiaty" z Kalwarii na Litwie. W sobotni wieczór prezentował się jeszcze zespół estradowy "Skazka" z Zabłudowa i kabaret "Lumbago" z Białegostoku.
Jak przystało na jubileuszowy koncert, nie zabrakło gwiazd. Prawdziwą ucztę dla ucha w sobotni wieczór sprawiła rodzinna formacja "Bogdan Trojanek & Terne Roma", prezentująca kulturę Romów i nawiązująca w swych występach do starych, taborowych tradycji.
Tu bawili się i duzi i mali. Godzinny występ gwiazdy spotkał się z dużym entuzjazmem publiczności. W niedzielne popołudnie na scenie pojawiły się nasze rodzime zespoły - Kapela Czarnoleska i Trio Akordeonowe "Akord". Można było usłyszeć te znane dźwięki, jak i nowy repertuar przygotowany specjalnie na festiwal. Nie zabrakło także kapel. Wystąpiły "Maki" z Łomży, "Kapela Bolka" z Wydmin (warmińsko-mazurskie) czy Sejneńska Kapela Kresowa z Sejn. - Jesteśmy tu po raz drugi i cieszymy się, że mogliśmy ponownie pokazać się na scenie. Przyjeżdżamy tu ze względu na wyjątkowa atmosferę festiwalu jak i urokliwe miejsce - powiedziała członkini zespołu. Publiczność mogła podziwiać "Pokolenie" ze Świętajna, "Łomżyniaków" z Pniewa i zespół Białoruskiej Muzyki Ludowej "Kalinka" z Gródka. Gwiazdą niedzielnego wieczoru był zespół "Sarakina" przedstawiający kompozycje i aranżacje z wpływami muzyki bałkańskiej, klasycznej, cerkiewnej, współczesnej, jak i z elementami improwizacji jazzowej łączącej klimaty etniczne. Był to koncert w najwyższym stylu, choć jak przyznali niektórzy - muzyki niełatwej. Niewątpliwie połączenie dźwięków akordeonu, gajdy, kawala, klarnetu, tambury i instrumentów perkusyjnych stworzyło oryginalne brzmienie. Podczas dwóch festiwalowych dni nie zabrakło elementów festynowo-jarmarkowych - stoisk z regionalnymi potrawami i wyrobami. Zwieńczeniem frywolnego weekendu był pokaz sztucznych ogni.
Gminne Centrum Informacji
Barbara Nikołajuk